To dla Ciebie, Dziadku! Cała rodzina Poothów w łzach po freestyle’u Diego

POZYTYWNE HISTORIE

„Magiczny moment” naprawdę nie mógłby być bardziej magiczny i emocjonalny.
Kochał swojego dziadka Franza-Josefa Pootha (†87) całym sercem, jak ojciec, lecz nie potrafił się z nim pożegnać. Do tej pory! Na parkiecie „Let’s Dance” Diego Pooth zadedykował swój „Magiczny Moment” zmarłemu dziadkowi. A jakby tego było mało, wsparcia udzielają mu także tata Franjo i brat Rocco. Efekt: Taniec, który chwyta za serce i doprowadza całą rodzinę Pooth do łez.

Kandydat „Let’s Dance” Diego Pooth płacze za swoim dziadkiem
„Myślę, że to była najgorsza rzecz, jaka mi się do tej pory przytrafiła w życiu. Niestety nie mogłam się z nią należycie pożegnać”. Słowa, które nadal ranią Diego Pootha. Miał bardzo bliską i głęboką więź z dziadkiem Franzem-Josefem Poothem, który zmarł na raka w 2023 roku. Ponieważ Diego przebywał wówczas w USA, nie mógł być obecny w ostatnich godzinach życia dziadka. Kiedy Diego wspomina to w wywiadzie, łzy już ciekną mu po policzkach. Ale nawet w trakcie i po „Magicznym momencie” w utworze „Let’s Dance” 21-latek wydaje się bardziej emocjonalny niż kiedykolwiek.

Franjo i Rocco Pooth na parkiecie „Let’s Dance”
Szczególnie emocjonalne: Papa Franjo gra swojego dziadka na początku freestyle’u, a jego młodszy brat Rocco gra młodego Diego. Niezapomniany moment, który głęboko wzruszył Diego. Kiedy on i Jekaterina Leonowa dają z siebie wszystko na parkiecie, emocje są wyraźnie wyczuwalne. Na widowni nie tylko Mama Verona płacze – łzy spływają po twarzach Franjo, Rocco i Babci Elke.

Jury „Let’s Dance” nie mogło się powstrzymać: 30 punktów dla Diego!
Po zakończeniu stylu dowolnego twarz Diego promienieje – pomimo wilgotnych oczu. Chociaż „Magiczny Moment” był dla 21-latka ogromnym wyzwaniem emocjonalnym, taniec jest „jedną z najpiękniejszych rzeczy, jakie zrobiłem od dawna” – mówi Diego.

Оцените статью
Добавить комментарий